wtorek, 25 marca 2014

Błędy w pielęgnacji włosów

Cześć, 

dzisiejszy post chciałabym poświęcić błędom, które do tej pory zdarza mi się popełniać oraz takie, które pojawiały się w mojej pielęgnacji na początku włosomaniactwa. Jest tutaj wiele oczywistych rzeczy, ale postanowiłam je uporządkować, zebrać w całość i rozwiać wszelkie wątpliwości.

zdjęcie pochodzi ze strony tumblr.com/arrogant-elegant


1. Używanie suszarki, prostownicy, lokówki- nie ma nic złego w użyciu tego sprzętu raz na jakiś czas, przecież wszystko jest dla ludzi. Jednak notoryczne stosowanie wysusza nasze włosy, łamie końcówki, odbiera im blask i witalność. Najmniejszym złem jest tutaj suszarka, zwłaszcza jeśli użyjemy jej z zimnym nawiewem i nie na całkowicie mokre włosy. Z kolei co do prostownicy i lokówki włosy przed użyciem muszą być całkowicie suche i zabezpieczone kosmetykami przed wysoką temperaturą. Najlepiej jednak wykluczyć je sprzęty z naszej codziennej pielęgnacji.

2. Tarcie ręcznikiem,szorowanie włosów podczas mycia, szarpanie przy rozczesywaniu, ciasne spinanie gumkami czy spinkami-nic na siłę ! Te czynności osłabiają nasze włosy. Musimy obchodzić się z nimi nieco delikatniej jeśli chcemy, żeby coś z nich zostało. Przy takim złym traktowaniu zaczną nam wypadać i łamać się. Przy myciu wystarczy delikatny masaż skóry głowy. Z kolei jeśli chodzi o wycieranie ręcznikiem powinniśmy lekko odsączać nadmiar wody, a nie wyżynać włosy jak pranie. W tym celu najlepiej sprawdzają się ręczniczki z mikrofibry lub ręczniki z bambusa.

3. Zakupowy szał, nakładanie zbyt często i zbyt dużych ilości kosmetyków - zmiany powinnyśmy wprowadzać stopniowo. Nałożenie zbyt wielkiej bomby kosmetycznej po całkowicie ubogiej pielęgnacji może odnieść zupełnie odwrotny skutek do zamierzonego. Na sam początek nie warto poddawać się włosomaniaczemu szałowi kupowania kosmetyków. Wszystkie rzeczy wystarczają w zdublowanej formie, żeby móc nieco żonglować kosmetykami i wprowadzać zmiany, np.: 2 szampony, 2 odżywki...Podobnie jest z nakładaniem litrów odżywek na włosy albo oleju jak do smażenia frytek. Wystarczy nałożyć tyle, by włosy całe był pokryte, a niekoniecznie ociekające. Pomyślmy później o zmywaniu takiego oleju- koszmar. później myjemy włosy szamponem 3 razy z rzędu, czyli wykonujemy totalnie bezsensowną czynność, ponieważ wymywamy dobroczynne składniki ,które wcześniej zaaplikowałyśmy w oleju.

4. Brudna lub nieodpowiednia  szczotka do włosów- jest siedliskiem bakterii. W tej sposób możemy nabawić się łupieżu, włosy przetłuszczają się szybciej, wydziela się nieprzyjemny zapach. Higiena to podstawa. Podobnie z nieodpowiednią szczotką. Plastikowe, zwykłe drogeryjne szczotki czy grzebienie potrafią zrujnować nasze włosy. Najlepiej wybrać te z naturalnego włosia lub grzebienie-z drewna.

5. Farbowanie, rozjaśnianie, trwała - oczywiście jest wiele dziewczyn po takich zabiegach z niesamowitymi włosami. Jednak na samym początku przy bardzo zniszczonych włosach warto tego unikać. Jeśli już decydujemy się na farbowanie warto przyjrzeć się naturalnym sposobom rozjaśniania czy przyciemniania oraz naturalnym farbom. Im mniej chemii, tym lepiej.

6. Rozczesywanie mokrych włosów i nierozczesywanie przed myciem- prostych, mokrych włosów nie należy rozczesywać, niszczy to ich powierzchnię (wyjątkiem są włosy kręcone). Musimy poczekać aż włosy wyschną i dopiero zabrać się za delikatne rozczesywanie. Podobnie rozczesanie włosów przed myciem pozwoli nam na uniknięcie kołtuna po umyciu, plątaniu się włosów, łatwiej będzie też rozprowadzić odżywkę.

7. Codzienne mycie głowy lub zbyt długie trzymanie przetłuszczonych włosów- jest szkodliwe dla włosów, ale tylko wtedy kiedy jest niepotrzebne. Jeśli mamy nieprzetłuszczone włosy, jedynie lekko oklapnięte nie warto zaraz brać się za szampon. Myjmy włosy kiedy tego potrzebują. Nie ma ustalonej reguły co ile powinno się myć włosy. Myjmy wtedy kiedy stają się przetłuszczone i nieświeże. Oczywiście u niektórych będzie to codziennie, u innych co parę dni. Im rzadziej tym lepiej (oczywiście dopóki się nie przetłuszczą- wtedy już trzeba umyć). Podobnie jest z trzymaniem przetłuszczonych włosów. Raz na jakiś czas można im trochę dłużej pozwolić odpocząć od chemii. Ale to raz na 3 miesiące ! Przetrzymywanie przetłuszczonych włosów prowadzi do nadmiernego wypadania, osłabiania cebulek włosów. I nie ma to żadnego wpływu na przedłużenie świeżości włosów- przynajmniej nie to drastyczne przetrzymywanie.

8. Zbyt częste używanie kosmetyków do stylizacji włosów- mogą powodować przesuszenie, łupież, świąd i łamanie się końcówek. Raz nie zaszkodzi, ale codzienne stosowanie lakieru ,wosku czy pianki tylko zaszkodzi naszym włosom.

9.  Nakładanie odżywki czy maski na mokre włosy i zbyt krótkie trzymanie produktu- powinniśmy nakładać te produkty na wilgotne, a nie mokre włosy. Kropelki wody blokują odżywce wniknięcie w głąb włosa. Głowę powinnyśmy najpierw osuszyć ręcznikiem,a dopiero później nakładać maskę.Przy okazji nie możemy sugerować się "sposobem użycia" zawartym na etykietce. Oczywiście nie należy przesadzać, ale 2 minutowe odżywki zaleca się zostawiać dłużej ,by faktycznie mogły zadziałać. W tak krótkim czasie żadna substancja nie ma szansy zadziałać.

10. Omijanie skalpu szerokim łukiem- "a po o mi to, przecież to włosy mają wyglądać dobrze, a nie skóra głowy- jej nikomu nie pokazuje". Ale to właśnie z naszej skóry wydobywają się włosy, więc również i o nią należy zadbać. Unikniemy dzięki temu łupieżu, możemy przyspieszyć porost, zagęścić włosy. Dlatego tak ważne jest pielęgnowanie włosów od nasady.

11. Nie spinanie włosów na noc lub chodzenie spać z wilgotnymi - włosy w czasie snu ocierają się o poduszkę przez co się bardzo niszczą,a tym bardziej jeżeli są mokre. Dobrym sposobem jest spinanie włosów w koczka na czubku głowy spinkami "żabkami". Nie niszczą one aż tak naszych włosów i utrzymują włosy w należytym porządku przez całą noc.

12. Spłukiwanie włosów ciepłą lub gorącą wodą - po myciu i odżywianiu włosów, na koniec powinnyśmy spłukać włosy chłodnym strumieniem, który domknie łuski. Dzięki temu włosy staną się bardziej sprężyste, błyszczące i poskromione.

13. Brak ochrony przed pogodą - włosy warto chronić przed słońcem, wiatrem i deszczem na przykład czapkę, chustką czy też odpowiednimi kosmetykami (np.: termoochronnymi - przed słońcem). Wiatr również łamie nasze włosy, dlatego powinnyśmy je chować.

14. Chęć zobaczenia natychmiastowych efektów- faktycznie po użyciu dobrej maski efekt będzie widoczny już po pierwszym użyciu- włosy będą bardziej miękkie, gładkie i przyjemne w dotyku. Jednak ,żeby zobaczyć efekt permanentny ,a nie taki do następnego mycia musimy być cierpliwe. Nie warto zniechęcać się po 1 nieudanej lub neutralnej próbie. Na przykład przy olejowaniu na prawdziwe, widoczne efekty czasem trzeba czekać kilka miesięcy.

15. Unikajmy szału ,że wszystko co nienaturalne jest złe-bardzo możemy się na tym przejechać. Są skalpy ,które nie obrażają się na SLS, SLeS. Niektórzy potrzebują silikonów dla ochrony końcówek. Używajmy tego co nam służy. Musimy myć włosy rano i je suszyć ? Suszmy, tylko róbmy to z głową zamiast wstawać specjalnie 4 godziny wcześniej ,żeby włosy spokojnie same wyschły. Wiadomo ,że lepiej jest unikać rzeczy, które szkodzą, ale nie będzie to zbrodnia jeśli na jakieś większe wyjście użyjemy lokówki i lakieru do włosów. "Olejowałam, nawilżałam, delikatnie oczyszczałam, stosowałam metodę kubeczkową mycia włosów, starałam się myć włosy odżywką... a kiedy wychodziłam do ludzi wyglądałam okropnie. Tyle zabiegów, tyle czasu w łazience z różnymi miksturami na głowie, tyle pieniędzy wydanych na kosmetyki, tyle wyrzeczeń i poświęceń, a wyglądałam duuużo gorzej niż wcześniej.(...)Każda początkująca włosomaniaczka musi zrozumieć, że jednorazowo użyta suszarka nie zniweczy wszystkich włosowych osiągnięć." -Balbina Ogryzek.

Pozdrawiam

1 komentarz:

  1. Ciekawy post ;) Moje włosy najbardziej nie lubią rozjaśniania, dlatego omijam je szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń

komentarz to opinia własna : negatywna lub pozytywna; pasuje mi każda, która nie jest prymitywna i niekulturalna :)