czwartek, 6 marca 2014

Jak prawidłowo myć włosy?

Witajcie,

                dzisiejszy post poświęcę tematowi jakim jest mycie włosów. Brzmi banalnie ? Bo jest banalne, tylko trzeba przestrzegać paru zasad, o którym albo nie wiemy, albo zwyczajnie nie bierzemy tego pod uwagę :) Całość postaram się zebrać w paru punktach, łatwiej będzie wszystko odhaczyć :))

           


1. Przed myciem rozczesz włosy- dzięki temu nie będziesz musiała borykać się z pomyciowymi kołtunami i włosami nie do rozczesania. Również każdy preparat będzie prostszy w rozprowadzeniu podczas kąpieli.

2. Uważaj na temperaturę !- żadna skrajność w tej kwestii nie jest preferowana. Na samym początku woda powinna być ciepła (w żadnym wypadku nie gorąca !!!) ,żeby wszystko co nakładamy na włosy mogło idealnie wchłonąć między otwarte łuski włosa. (rozchylają się pod wpływem ciepła). Z kolei wody chłodnej używamy przy ostatnim płukaniu włosów,żeby domknąć łuski- włosy są wtedy bardziej lśniące i sypkie. Jest to naprawdę malutki i według niektórych nieistotny szczegół, a daje naprawdę wiele !

3. Metoda OMO (nazywana również OSO). Odżywkowanie-Mycie-Odżywkowanie Starajmy się korzystać z niej zawsze, sam szampon nic nie daje ! Prócz czystych włosów oczywiście ;p. Metoda ta jest dobra dla każdego typu włosów, jest naprawdę niewiele osób niezadowolonych z tego systemu. Dlaczego tak myć ?- pierwsze odżywkowanie ma za zadanie ochronić nasze włosy przed porcją szamponu (która powinna być głównie skórę głowy). Ma to swoją zaletę ,ponieważ pierwsze odżywkowanie zostawiamy na dłużej (ja na 20 minut). Gdybym zrobiła to na tak długo już po umyciu włosów, byłyby niesamowicie obciążone. To pierwsze odżywkowanie pozwala nam uniknąć obciążeń przy jednoczesnej głębokiej regeneracji.
Kolejnym krokiem jest mycie, następnym znów odżywkowanie (drugie). Drugie nałożenie odżywki pozwala nam już ostatecznie odżywić włosy już po myciu. Tutaj preparat trzymamy na krócej (ja na 6 minut). Czasem pierwsze "O" zastępuje olejowaniem :)

4. Rozcieńczaj szampon ! - to nie zabije jego "umiejętności myjących" a ochroni nasze włosy przed bezpośrednim nałożeniem na nie silnych detergentów. (Nawet jeśli używamy delikatnych szamponów typu Babydream ,warto mimo to zmieszać go z wodą.)

W tym naczyniu rozcieńczam szampony i robię inne mikstury :)


5. Nie znęcaj się nad nimi : nie ciągnij , nie szarp podczas mycia. Kiedyś byłam przekonana ,że takie energiczne mycie doczyści moje włosy idealnie. Doczyścić to doczyszcza nawet bez tego :) Należy myć włosy powoli, delikatnie, kolistymi ruchami. Właściwie nie tyle włosy, co skórę głowy. Włosy będą umyte spływającą po nich pianą.

6. Niektóre włosy potrzebują dwóch myć : początkowego oraz głównego. To pierwsze ma za zadanie rozpuścić nieco brud, umyć "z grubsza" a to następne już dokładnie wyczyścić całe włosy. Zwykle tylko jeden raz myję włosy szamponem, ale czasem zdarza mi się (zwłaszcza po przesadzeniu z olejami)

7. Maski i odżywki powinny być nakładane na lekko wilgotne włosy, ale nie całkiem mokre. Wtedy mogą nie działać prawidłowo.


8. Przed wyjściem z kąpieli należy delikatnie pozbyć się nadmiaru wody : nie wyciskać jak pranie, ale delikatnie odsączyć kropelki najpierw dłońmi stojąc jeszcze pod prysznicem czy w wannie a później bawełnianą koszulką (najlepiej) lub łagodnym, miękkim ręcznikiem.  Dzięki temu włosom łatwiej będzie wyschnąć. Możemy na moment założyć turban z ręcznika, nie róbmy tego zbyt ciasno i niedelikatnie, ponieważ może to zniszczyć włosy, ani tez nie zostawiajmy go na głowie długo, ponieważ zacznie wytwarzać się ciepło, które otworzy cebulki włosa. To prowadzi to zmatowienia włosów i strączkowania.

9.Nie wolno nam rozczesywać włosów na mokro jeśli są one proste. Jedynym wyjątkiem są włosy kręcone , które wręcz należy rozczesać po umyciu. Jednak w większości przypadków nie jest to wskazane, ponieważ przyczynia się do niszczenia włosów przez "oranie nimi grzebieniem". Włosy mokre są bardziej podatne na zniszczenia.

10. Pamiętajmy o zabezpieczaniu końcówek ! Najlepiej po każdym myciu. Można stosować w tym celu oleje, sera, ale w moim przypadku najlepiej sprawdza się (na pierwszy rzut oka  tandetny , tani i zupełnie niedziałający)  arganowy olej-serum na końcówki z Joanny. Swoją drogą ciekawe czy stało kiedyś obok oleju arganowego, chociaż niby pojawia się w składzie. Kupiłam je z ciekawości oczekując jedynie neutralnych efektów - a są świetne !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarz to opinia własna : negatywna lub pozytywna; pasuje mi każda, która nie jest prymitywna i niekulturalna :)