wtorek, 11 marca 2014

Olejowanie włosów

Witajcie, 

olejowanie włosów- myślę ,że większości włosomaniaczek ten temat jest bardzo dobrze znany, a co więcej - pewnie im się nim odbija ! Być może ten post nie wniesie nic nowego, ale postaram się opisać się ten zabieg jak najbardziej przystępnie :) W końcu to on jest takim dopełnieniem włosowej pielęgnacji, kropką nad "i" , zwieńczeniem naszego dzieła. W mojej świadomej pielęgnacji cały czas czegoś mi brakowało, było dobrze, ale nie potrafiłam osiągnąć punktu kulminacyjnego. Nie mogłam się przekonać do olejowania - mam cienkie, rzadkie włosy. Bałam się obciążenia, szybszego przetłuszczania się włosów. Poza tym nie wyobrażałam sobie siedzenia tyle czasu w oleju, którego potem nie będę mogła domyć. Po naczytaniu się miliardów postów postanowiłam spróbować. To był strzał w dziesiątkę !

                                                   Efekty                                                                 

 były widoczne już po 1 olejowaniu- były sypkie, błyszczące i mięsiste. Jednak później efekt "jedynie" się utrzymywał, miałam wiele wątpliwości czy efekt będzie wciąż taki sam czy w końcu coś się zmieni. Niestety prawdziwych efektów olejowania możemy się spodziewać po 2-3 miesiącach czy nawet pół roku ! Wszystko zależy o podatności naszych włosów. Nie warto się zniechęcać po nieudanych próbach. Musimy być niesamowicie systematyczni, skrupulatni. Tylko wtedy zauważymy efekty. Olejowanie "jak mi się przypomni" totalnie nie ma sensu. Efekt będzie jedynie subiektywny, chwilowy - do  następnego mycia. Z kolei gdy zabieg wykonujemy regularnie- efekty utrzymują się niesamowicie długo !

                                                 Sposoby                                                                                                    
 olejowania są przeróżne. Warto wypróbować wszystkie- może się okazać ,że ten ,który na pierwszy rzut oka nie spodobał nam się robi cuda z naszymi kosmykami.

1) NA SUCHO
- Olej nakładamy na suche, brudne włosy
-odczekujemy z olejem na głowie
-spłukujemy

2) NA MOKRO
- zanim przystąpimy do nakładania oleju moczymy wcześniej włosy
-postępujemy jak w pierwszym punkcie :)

3) Z ODŻYWKĄ
-możemy to zrobić i na mokrych , i na suchych włosach
-olej nakładamy na włosy , na które wcześniej nałożyliśmy odżywkę lub odżywkę nakładamy chwilę po oleju
-może być też maska lub odżywka b/s
-unikajmy odżywki czy maski z silikonami

4) W MISCE
-polega na wlaniu ciepłej wody do miski i kilku łyżek (max 3) oleju
-do tak przygotowanego 'wywaru' wkładamy włosy i trzymamy chwilę
-po odsączeniu włosów z nadmiaru mikstury zwijamy je w turban i siedzimy ok. 2h. 
-po odczekaniu wyznaczonego czasu myjemy włosy szamponem i resztę robimy jak przy innym sposobach.

5) SERUM
- serum tworzymy ze zmieszania oleju, wody oraz odżywki lub maski.
-proporcje wyglądają następująco 1:1:1 (po około 10 ml)
-możemy użyć jej oczywiście maczając palcami w miseczce, ale dużo łatwiejsze jest użycie butelki z atomizerem

                                             Błędy                                                                                                
popełniane podczas olejowania 

- zbyt duże ilości oleju - tutaj sprawdza się zasada "im mniej, tym lepiej". Skutkiem ubocznym nakładania litrów oleju, może być fakt ,że włosów nie potrafimy domyć i robimy to np. 3-4 razy, żeby usunąć olej.  Nie ma to najmniejszego sensu, ponieważ zdzieramy dopiero co wytworzoną oraz naturalną powłokę włosa. Niszczymy je, zamiast pomagać.

-zbyt krótkie trzymanie oleju na włosach-oczywiście wszystko zależy od porowatości włosów, rodzaju oleju i aktualnej pielęgnacji. Jednak standardowym minimum jest PRZYNAJMNIEJ 2-3h. Krótszy czas nie ma sensu. Czasem warto zostawić oleje na całą noc, kiedy brak im witalności lub akurat taką metodę preferujemy.

-nieodpowiedni dobór oleju-jeśli na włosy wysokoporowate nałożymy olej służący osobom o niskiej porowatości zwyczajnie nie będzie przynosił efektów, będzie zbyt lekki i słaby. Kiedy z kolei mamy włosy niskoporowate i nałożymy olej dla wysokoporowatek nasze włosy będą przeciążone, oklapnięte i bez życia.

-olej i szampon, nic więcej nie nakładając -musimy raz na zawsze zapamiętać ,że olej to nie to samo co odżywka czy treściwa maska! Owszem pomaga, ale zupełnie w innym aspekcie. Po olejowaniu warto nałożyć chociaż na chwilę odżywkę. Wtedy będzie widać efekty działającego oleju.

-nakładanie oleju na bardzo brudne włosy- często wydaje się nam to bez znaczenia, ponieważ włosy i tak zaraz będą tłuste od oleju ;) Nic bardziej mylnego. Może to powodować wypadanie włosów, ponieważ  łój  jest niebezpieczny dla włosów, uszkadza  mieszki włosowe i przyspiesza wypadanie. W połączeniu z olejem 'prowokuje' to tego ,że włosy lecą nam garściami.

                                            Ważne                                                

a)CZAS - 2-3 godziny dla każdej metody to optymalna długość. Gdy potrzebujmy "zdrowotnej bomby" możemy zostawić olej na całą noc lub jeśli tylko to właśnie nam pomaga. 

b)ILOŚĆ - nie przesadzajmy z ilością. Na swoje krótkie włosy kładę połowę łyżki stołowej, przy dłuższych włosach stosuje się całą lub przy bardzo grubych włosach maxymalnie 2.


d)PRZYBORY potrzebne podczas olejowania : 
-oczywiście dobrze dobrany olej (który przed użyciem możemy wsadzić na moment do mikrofalówki- ale tylko ilość ,którą chcemy nałożyć na włosy)
-czepek (najlepiej termo) dzięki temu włosom będzie cieplej, łuski się otworzą i olej dobrze się  wchłonie
-turban ,który dodatkowo zabezpieczy głowę przed ucieczką ciepła ,ale też unikniemy zabrudzeń
-suszarkę ,którą możemy podgrzewać czepek nałożony na naolejowaną głowę
-najlepiej domowe ubranie, które będziemy mogli ubrudzić

e)NAKŁADANIE NA SKALP - tak czy nie? Wszystko zależy od osoby. Oczywiście możemy wypróbować stosowanie tej metody 1-2 razy, jednak gdy zobaczymy ,że włosy wypadają częściej i w większej ilości musimy zaprzestać stosowania oleju na skórę głowy. Na niektórych , takich jak Green Pharmacy pisze, że trzeba go nałożyć na skalp- nie warto się tym sugerować. Nie męczmy się ,jeśli coś nam nie służy. 

c)POROWATOŚĆ - dobór oleju

 WYSOKOPOROWATE :


  1. oliwa z oliwek
  2. olej awokado
  3. olej z pestek winogron
  4. olej ze słodkich migdałów
  5. olej z orzechów laskowych
  6. olej makadamia
  7. olej lniany
  8. olej z linianki siewnej
  9. olej kukurydziany
  10. olej makowy
  11. olej z męczennicy
  12. olej z nasion czarnej porzeczki
  13. olej z nasion jabłka
  14. olej z nasion truskawki
  15. olej z pestek arbuza
  16. olej z pachnotki
  17. olej z pestek dyni
  18. olej  z żurawiny 

ŚREDNIOWPOROWATE


  1. masło shea
  2. oliwę z oliwek
  3. olej jojoba
  4. olej abisyński
  5. olej z baobabu
  6. olej z kiełków pszenicy
  7. olej z orzechów laskowych
  8. olej z pestek wiśni
  9. olej z pestek śliwki
  10. olej z pestek wiśni
  11. olej arganowy
  12. olej sezamowy
  13. olej z nasion papai
  14. olej rzepakowy
  15. olej ryżowy

NISKOPOROWATE 
  1. olej kokosowy
  2. olej palmowy
  3. olej babassu
  4. masło shea
  5. masło mango
  6. olej rycynowy
  7. masło kakaowe

2 komentarze:

  1. Kurcze mnie wszystko swędzi po tym łopianowym z papryką. Myślisz ,żeby omijać skalp szerokim łukiem ? bo z jeden strony mam wrazenie ,ze sa całe odzywione, ale wypadaja....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym odstawiła szczerze mówiąc. Tak jak wyżej wspomniałam, jeśli wypadają to naprawdę nie ma większego sensu ich kłaść na skalp. Na długości z powodzeniem wystarczy :)

      Usuń

komentarz to opinia własna : negatywna lub pozytywna; pasuje mi każda, która nie jest prymitywna i niekulturalna :)