piątek, 1 sierpnia 2014

Włosowe zakupy + przypomnienie o rozdaniu

Witajcie :)
Parę dni temu przyszła do mnie paczka z Lawendowej Szafy. Zamówiłam 4 rzeczy. Byłam też ostatnio w Rossmannie, gdzie kupiłam jedną odżywkę.
                                                                                                                            
Przypominam o rozdaniu, na które możecie się zapisać TUTAJ


rozdanie
                                                                                                                

Lawendowa Szafa :

1. Planeta Organica Szampon do włosów suchych i zniszczonych z masłem Shea



 Narazie mogę powiedzieć tylko, że ładnie pachnie. Najbardziej skusiło mnie 10% organicznego masła Shea.

2. Planeta Organica, Toscana Hair Mask (Toskańska maska do włosów suchych i zniszczonych)

To jest mój pachnący ulubieniec. Już zapomniałam, że opakowanie jest takie wielkie :)


3.Love2MIX Organic, Maska regeneracyjna do włosów zniszczonych z efektem laminowania `Mango i awokado`




4. Planeta Organica - balsam do włosów cienkich i osłabionych - organiczny olej cedru syberyjskiego, olej łopianu, biała pokrzywa

Balsam przyszedł do mnie też w poprzednim zamówieniu. Niestety nie potrafię bez niego funkcjonować, więc zamówiłam kolejną buteleczkę.

ROSSMANN

Chciałam znaleźć jakąś tanią, dobrą składowo odżywkę. Nie szukałam namiętnie efektu "wow", bo chciałam jej używać jedynie jako pierwsze "o" w metodzie OMO. Chciałam jedynie, żeby nałożona wcześniej chroniła włosy przed szamponem. Postawiłam na Isanę , Seidenglanz-Spülung (Odżywka `Połysk jedwabiu), różowa. Kierowałam się przede wszystkim zapachem, ponieważ niebieska nawilżająca początkowo pachniała mi świeżym praniem i lubiłam ten zapach, ale po czasie było mi niedobrze jak nakładałam ją na głowę, wszystko z tego okropnego zapachu. Podoba mi się również, że jest bardzo proteinowa, ponieważ nie mam zbyt dużo takich odżywek czy masek w swojej kolekcji.
Jak się okazało po użyciu : odżywka sprawdza się również jako 2 "o" w OMO, nie ma nachalnego, chemicznego zapachu i jest bardzo w porządku. Nie ma efektu WOW jak mówiłam, ale to jedna z lepszych odżywek jakie ostatnio spotkałam.

A oto moja armia. Może wydawać się, że jest tego dużo. Ba, nawet jest mnóstwo. Jednak nie stosuję tego wszystkiego naraz, część produktów jeszcze nie jest otwarta i czeka w kolejce, a niektóre z nich są na totalnym wykończeniu, a ja zawsze wolę dokupić wcześniej niż nie mieć nic do pielęgnacji.



Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Super zamówienie, pewnie gdybym robiła zakupy w Lawendowej Szafie, zamówiłabym to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam produkty do włosów;)

    OdpowiedzUsuń

komentarz to opinia własna : negatywna lub pozytywna; pasuje mi każda, która nie jest prymitywna i niekulturalna :)