piątek, 5 września 2014

Jak zacząć dbać o włosy ?

Cześć :)
W dzisiejszym poście chciałabym przybliżyć wszystkim 'nieopierzonym' włosomaniaczkom jak zabrać się za sprawę włosów. Pamiętam siebie sprzed ponad roku kiedy trafiłam na bloga Eve, później Anwen, HairCare oraz kolejne, kolejne. 
Pierwsza myśl : nie wiem za co się zabrać, za dużo informacji.
Kolejna myśl : o ,chyba już ogarniam.
Przedostatnia : chyba nie miałam racji, SLS to jednak nie silikon, a picie 3 razy dziennie pokrzywy to niezbyt dobry pomysł. 
Jak jest teraz ? Nie wiem wszystkiego, wielu rzeczy nie próbowałam, o wielu nie mam pojęcia (zwykle chodzi o bardziej zaawansowanie chemiczną stronę, bo o chemii nie wiem nic), ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że już wiem co moje włosy lubią, co jest im potrzebne, co robić żeby wyglądały jeszcze lepiej. Osiągnęłam swego rodzaju stabilizację w pielęgnacji. Nie popełniam już błędów i nie zastanawiam się stojąc pod prysznicem co teraz powinnam nałożyć "może humektanty czy inne hakuna matata, bo ostatnio były proteiny a nie mogę przeproteinować boże co ja teraz zrobię". Dzisiaj kieruję się włosomaniaczą intuicją. Nie oznacza to, że robię to wszystko bezmyślnie. Zwyczajnie z automatu wiem co, gdzie i jak nałożyć żeby było dobrze. Teraz chciałabym Wam skrócić nieco drogę do stabilizacji i mam nadzieję; ułatwić. 

1. KROK

Co skłoniło Cię do świadomego dbania o włosy ?
Czy jest to wypadanie? A może nadmierne przetłuszczanie? Albo stwierdziłaś/eś że Twoje włosy nie wyglądają najkorzystniej ?
W moim przypadku było to obcięcie włosów na baaardzo krótko i od tego czasu chciałam z 'czystą kartą' pielęgnować włosy, żeby nie wyhodować strąków smętnie zwisających wokół twarzy, ale zdrową, mięsistą fryzurę. Jeśli już uświadomiłaś sobie powód, dla którego włosy stały się czymś więcej niż tworem naskórka - idź w tym kierunku. Niech to będzie pierwszy cel, ponieważ nie można mieć wszystkiego naraz, mimo że te aspekty się wiążą.  
TUTAJ możecie przeczytać Moją Włosową Historię.

2. KROK

Określ stan swoich włosów. 
Grube, cienkie, gęste, rzadkie, długie, krótkie, zniszczone.Niepotrzebne skreślić. Najważniejszym będzie sprawdzenie porowatości włosów. Jest pewna liczba ludzi, która twierdzi, że sprawdzanie porowatości, a tym bardziej dopasowanie kosmetyków pod jej względem jest jak wróżenie z fusów. Być może, narazie jest to ciężko sprawdzalne. Jeśli o mnie chodzi, to zdecydowanie jestem za tym, żeby każdy znał swoją porowatość, a tym bardziej był od niej w pewien sposób zależny. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, dlaczego nasze włosy nie znoszą oleju kokosowego, albo dlaczego męczy go używanie odżywek humektantowych. 
TUTAJ opisałam czym jest porowatość i jak ją sprawdzić.

3. KROK

Wszyscy mówią, że jeśli nie zaczniesz eksperymentować to nie dowiesz się co Twoje włosy lubią najbardziej. Ja jednak uważam, że z tym można chwilkę poczekać. 
 Jeśli włosy są w opłakanym stanie nakładanie na nie codziennie innego produktu, dokładanie połproduktów przy braku szczęścia może zrujnować nasze pukle jeszcze bardziej. Na samym początku zajrzałabym na wizaż i podglądała, które kosmetyki są KWC, czyli Kosmetykiem Wszech Czasów. Oznacza to, że dany produkt sprawdził się na wielu głowach. Nie będzie pasował wszystkim, ale na pewno sporej większości. Dzięki takiej opinii, możemy mieć większą szansę, że sprawdzi się również na nas. I na pcozątku wybierałabym właśnie tego typu kosmetyki. Zobaczymy wtedy powolutku co nam pasuje, a co niekoniecznie i dopiero możemy zacząć prawdziwe eksperymenty, gdy trochę podratujemy nasze włosy. 

4. KROK

 Zapisuj swoje plany, poczynania, przyrost, kondycję. 
 Nie jest to wcale tak czasochłonne jak się wydaje. Dzięki takim notatkom łatwiej Ci będzie zapanować nad ogromem informacji. Rozplanowanie używania kosmetyków w danym tygodniu pozwoli uniknąć chociaż w jakimś stopniu przeproteinowan, przenawilżeń czy obciążenia. Możemy też łatwiej zauważyć nasze postępy jeśli będzie robić sobie zdjęcia co kilka dni. Ja w tym celu założyłam bloga- początkowo oczywiście. Pisałam w eter, zwracając się do tej przestrzeni per "Ty", a później się okazało, że ktoś te wypociny czyta :) I bardzo mi miło. Dzięki takiemu działaniu nabrałam regularności i potrafię pozostać we włosowej harmonii :)

5. KROK 

Czytaj, odkrywaj - kto pyta nie błądzi. 
Każda włosomaniaczka była kiedyś zagubioną, początkującą osobą :) Nie ma się co krępować, wstydzić, bo nie ma czego, zwłaszcza, że w blogosferze zauważyła ostatnio manierę, że każdy chce być postrzegany jako ktoś bardzo obeznany w temacie. Bo przecież głupio tak być wprowadzonym do towarzystwa jako laik ! Nieprawda ;)

6. KROK

Zakupy. 
Na początku każdego ogarnia szał. To kupie, tamto kupie, muszę to wypróbować. Wszystko fajnie, ale to zupełnie niepotrzebne. Na spokojnie, na wszystko przyjdzie czas. Najsampierw(nie wiem co mnie podkusiło do użycia tego słowa :D) tylko potrzebne rzeczy. 

a) jeden olej. Może nie musisz kupować, przecież w kuchni stoi oliwa z oliwek lub olej rzepakowy. Rozumiem, że ktoś może niekoniecznie chcieć oblewać się olejem do smażenia, ale to olej jak każdy inny, tylko nie wygląda tak "włosomaniaczo". Ale efekty są te same :) 



b)delikatny szampon. Spróbuj te taniutkie typu płyn do higieny intymnej Facelle lub szampon Babydream. Oba dostępne w Rossmannie. Duża szansa, że któryś z nich Ci podpasuje, ponieważ są dosyć uniwersalne. 


c) szampon oczyszczający. Najprostszym i najtańszym wyborem będzie Barwa. Jakakolwiek, dopasowana do Waszych włosów. Warto co 7-14 dni umyć włosy szamponem z SLS, żeby oczyścić włosy, które stają się oblepione i przeciążone. 


d)1-2 odżywki na wymianę. Zacznij od np. Garnier Awokado i Karrite lub Isany różowej czy niebieskiej (jeśli podpasuje Ci zapach) albo też wybierz którąś Alterrę. 




e)1 maska. Na pierwszy rzut polecam któryś z Biovaxów, czy znów Alterrę lub aloesową NaturVital




f) jeśli zależy Ci na zmniejszeniu wypadania czy przyroście i zagęszczeniu polecam na pierwszy raz Jantara. TUTAJ opisałam jak walczę z wypadaniem, a TUTAJ co zrobić, żeby włosy szybciej rosły :)
 g) coś do ochrony końcówek :) Może być to kupne serum, możecie też dawać na końce włosów dosłownie kropelkę oleju, żeby nie przetłuścić włosów. Ochrona tej partii włosów jest niesamowicie ważna.

Myślę, że jeśli planujesz swoje pierwsze włosomaniacze zakupy, to zrezygnuj początkowo z internetowych sklepów. Jest wiele rzeczy dostępnych stacjonarnie. Dzięki temu będziesz zdobywać powoli rozeznanie czego pragną Twoje włosy. Kosmetyki drogeryjne nie zawsze są złe (tak jak silikony :) ). Trzeba je po prostu dobrze wybierać. Są też zwykle tańsze niż te importowanie z Rosji, chociaż te też nie są zwykle powalająco drogie. Przed każdymi zakupami wejdź na stronę sklepu dzięki temu na spokojnie rozeznasz się jakie kosmetyki mają, możesz powoli zapoznać się z ich składem i przemyśleć zakup. Jeśli nie znasz jakiejś odżywki, która zauważasz w sklepie i masz problemy z czytaniem składu wróć do domu i uważnie poczytać skład. Polecam korzystanie z internetowych analizatorów składu, które robią wszystko automatycznie- większość jest w języku angielskim. Poczytaj również opinie i  recenzje. To bardzo pomaga :)

7. KROK

Nie jest obligatoryjny, ale wierzę że większości z Was się przyda. Fryzjer ! Powiem tak : lepiej mieć zdrowe i krótkie niż na odwrót. Podcinanie końcówek do 2-3 miesiące jest konieczne. Jeśli zaczynacie przygodę z włosomaniactwem, myślę że to jest bardzo dobry krok. Ścięcie całej partii zniszczonych włosów to dobry początek z czystą kartą. Bo wtedy nie przyprowadzasz to porządku zniszczonych partii, ale utrzymujesz w zdrowiu dobrze już wyglądające :)

Mam nadzieję, że chociaż trochę ułatwię Wam wprowadzenie do swojego życia świadomej pielęgnacji. Pozdrawiam :)

7 komentarzy:

  1. Świetny wpis! ;-) Na pewno pomoże wielu początkującym (i nie tylko) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post dla początkujących i zagubionych włosomaniaczek :)
    ,,nasz olej nie znosi oleju kokosowego'' chodziło chyba o włosy, które nie lubią oleju kokosowego :D ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ups, to efekt mojego braku jakiejkolwiek korekty. Zawsze na żywioł i wychodzą takie szalone zdania ;p

      Usuń
  3. Bardzo fajny post. Ciekawe rady. Na pewno skorzystam. Dopiero od jakiegoś czasu zaczęłam świadomie dbać o włosy. Wcześniej zaufałam paniom z salonu fryzjerskiego, które poleciły mi ich produkty, które są rewelacyjne i ochroni a mi włosy przed prostownicą. Efekt był opłakany przy następnej wizycie w ich salonie. Zmieniłam fryzjera i kupiłam sporo kosmetyków. To moja włosowa kolekcja: http://granivera.blogspot.com/2014/09/moj-wosowy-arsenal-czyli-co-dobrego.html kupiłam i testuje zobaczymy jaki będzie efekt. Ja nie chce obcinać włosów. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. o, dzięki! w końcu mam konkretny spis produktów, w które trzeba się zaopatrzyć! na innych blogach nie było tak przejrzyście to napisane :)

    OdpowiedzUsuń

komentarz to opinia własna : negatywna lub pozytywna; pasuje mi każda, która nie jest prymitywna i niekulturalna :)