sobota, 8 listopada 2014

Walka z przerzedzonymi końcówkami

Cześć :) dzisiaj chciałabym poruszyć temat, który męczy mnie już od dłuższego czasu. W zasadzie problem, ale temat też ;) Osoby, które czytają mojego bloga regularnie natknęły się na moje gderanie a propos przerzedzonych końcówek. Nie jest to Bóg wie jaki mój problem, wiem, że są dziewczyny, które borykają się z nim w większej skali. Jednak na mój obecny stan to właśnie jest największy problem. W zasadzie ten post może pomoże dziewczynom, które również chcą to zwalczyć, bo wkleję tu kilka swoich rad, jednak teraz WAS bardzo proszę o pomoc. Może macie jakieś swoje niezawodne sposoby, na przerzedzenie końcówek. Z resztą na zdjęciach zobaczycie mniej więcej jak wygląda moja bolączka.

                             Mój obecny stan                          

Włosy są dosyć cienkie i rzadkie, ale i tak wyglądają o niebo lepiej, niż przed włosomaniactwem. Moje końcówki z tyłu głowy wyglądają wyśmienicie" soczyste, ostre zakończenie włosa. Problem zaczyna się przy twarzy :włosy są tam ogólnie przerzedzone, przy głowie nie ma ich zbyt wiele, a końcówki to po prostu piórka. 


włosy z przodu są prawie nie widoczne

z tyłu fajne, gęste a z przodu pióro !

    Czym spowodowany jest mój obecny stan ?     

-włosy z przodu są bardziej narażone na kontakt ze środowiskiem

-to włosy z przodu non stop się poprawia

-mają kontakt z tym co nakładam na twarz- podkłady, puder, kremy

-pozostałości po cieniowaniu z bardzo krótkiej fryzurki

-bliższy kontakt z dymem papierosowym np. w barach

-nie zawsze zabezpieczam końcówki (zapominam, nie mam czasu)

-przy krótkich (tych prawie na jeża) włosach to właśnie tę partię 
męczyłam suszarką i lakierem


                            Jak będę walczyć ?                       


-częstsze podcinanie końcówek. Trudno, najwyżej będę je dłużej zapuszczać, ale wolę tę opcję niż długie siano. Obecnie obcinam co 3 miesiące. Zmienię narazie na co 2 miesiące


-ZAWSZE po myciu zabezpieczać końcówki. Duuużo, duuużo silikonów.

-zrobię sobie przynajmniej miesiąc ciągłego olejowania. Ot taką bombę olejową raz na jakiś czas. Później będę regularnie olejować, jednak już rzadziej. Miesiąc olejowania oznacza u mnie olejowanie przed każdym myciem. 

-kiedy już skończę miesiąc olejowania przed każdym myciem, bo wiem, że to jest uciążliwe, będę nakładać olej na same końcówki przez następne trzy miesiące. Po tej kuracji już tylko raz na kilka myć.

-warto zastanowić się nad odżywieniem od wewnątrz. Co prawda cebulki swoje, końcówki swoje, ale jednak to co jest teraz przy głowie kiedyś będzie na końcu, dlatego też warto zadbać o odżywianie skóry głowy. Dawno już nie robiłam kuracji skrzypokrzywą. Plus muszę wykorzystać stojące na półce drożdże w tabletkach.

-nie suszymy, nie prostujemy, nie kręcimy ! Do dwóch ostatnich nie trzeba mnie przekonywać. Suszyć też nie suszę, jednak zdarza mi się baaardzo rzadko kiedy się bardzo spieszę. 

-uważać na uszkodzenia mechaniczne. Ja postaram się ten mój nieszczęsny przód spinać. W zasadzie to robię to ciągle, ale czasem nie chcę wyglądać jak dziewczynka z przedszkola ze spiętym przodem ;)

-do widzenia produktom do stylizacji : lakiery, gumy, woski. To one, fu, niszczą moje włosy w dużej mierze

-używamy tylko delikatnych spinek i frotek

-przynajmniej raz w tygodniu nałożę maskę na dłużej. Ze szczególnym uwzględnieniem problematycznych partii.


To by było na tyle jeśli chodzi o moje pomysły. Jeśli macie jakieś swoje złote rady chętnie wstawię je do tego posta. Warto zgromadzić wiedzę w jednym miejscu. Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Wosk do stylizacji taki zły chyba nie jest. Miałam jeden od Soraya, http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=21975&recenzja=944639 w jego składzie głownie parafina, jakieś tam tłuszcze itp. Zupełnie nic co można by obwiniać za niszczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście nie każdy, za bardzo uogólniłam ;) Chodzi mi o przeciętne, źle dobrane i typowo drogeryjne produkty do stylizacji. Znajdują się zawsze jakieś, które są świetne. Mnie parafina w zależności od produktu ratuje ,albo zabija ;)

      Usuń
    2. mam podobny problem, staram się regularnie olejować włosy, nie stosuję produktów do stylizacji, nie suszę itp. zobaczymy co będzie dalej ale efekty powoli widać;))

      Usuń
  2. Proponuje spróbować kosmetyki ze sklepu internetowego BOSCO DESIGN naprawdę polecam spełniają swoje role

    OdpowiedzUsuń

komentarz to opinia własna : negatywna lub pozytywna; pasuje mi każda, która nie jest prymitywna i niekulturalna :)